Złote Globy rozdane – kto jest faworytem do Oscara?

by - poniedziałek, stycznia 11, 2016

Co roku przymierzam się, żeby podsumować na blogu zwycięzców czy to Złotych Globów, czy Oscarów i jakoś zawsze brakuje mi odwagi. Bo siłą rzeczy wiele z tych filmów jest w Polsce dla nas niedostępnych na czas rozdania nagród. Ale jako że starałam się, mimo wszystko, śledzić uważnie co się dzieje w kinie, pomyślałam, że spróbuję. Najwyżej będzie to najgorsze podsumowanie wszechczasów, a ja za kilka lat na samo wspomnienie o nim będę się chować pod ziemię. Zarówno kategorie jak i nazwy filmów zostawiam w języku angielskim, z czystego lenistwa.

Uprzedzając, na pewno nie omówię wszystkich kategorii, dlatego jeżeli chcecie przejrzeć całą listę nominowanych i zwycięzców, zajrzyjcie na stronę Złotych Globów.

Best Motion Picture – Drama

Zwyciężył: The Revenant
Pozostali nominowani: Mad Max: Fury Road, Room, Spotlight, Carol
Przyznam, że nie jestem szczególnie zaskoczona, bo od dawna było słychać, że The Revenant będzie kandydatem do Oscara. Kto wie, może też będzie filmem, który przyniesie szczęście DiCaprio i w końcu zgarnie wymarzoną nagrodę Akademii? Ale jeżeli mam być szczera, to nie umiałabym sama wskazać wcześniej na zwycięzcę. W kategorii znalazł się w końcu Room – który wydaje się opowiadać historię dokładnie pod tego typu nagrody, czy Spotlight – kolejna historia oparta na faktach, teoretycznie prosząca się o nagrody. Ze wszystkich widziałam tylko Mad Maxa, i choć patrząc na konkurencję, mam świadomość, że nie miał szans, to nie zmienia to faktu, że mi smutno, że nie wygrał w żadnej ze swoich kategorii. Bo to po prostu dobry film jest. A tak na marginesie, od nominacji dziwi mnie brak The Danish Girl w tej kategorii.

Best Motion Picture - Musical or Comedy

Zwyciężył: The Martian
Pozostali nominowani: Joy, Spy, The Big Short, Trainwreck
Marsjanina jeszcze nie widziałam, bo postanowiłam obrać kolejność: najpierw książka, później film. Swoją drogą, książka jest podobno genialna. Ale wracając do filmów. Od początku zastanawiał mnie The Big Short, który w czytanych przeze mnie recenzjach, jakoś kurcze nie do końca mieści się w mojej głowie jako komedia. Byłabym bardzo zaskoczona, gdyby wygrała Joy, która zbierała bardzo różne recenzje – choć ja sama jestem jej bardzo ciekawa.

Best Performance by an Actress in a Motion Picture – Drama

Zwyciężyła: Brie Larson (Room)
Pozostałe nominowane: Saoirse Ronan (Brooklyn), Cate Blanchett (Carol), Rooney Mara (Carol), Alicia Vikander (The Danish Girl)
Zupełnie nie dziwi mnie wygrana Brie, bo choć nie widziałam jeszcze filmu, to patrząc na rolę, jaką przyszło jej zagrać – jest to jedna z tych bardzo wymagających. Albo podołasz i będziesz zgarniać nagrody, albo położysz ją na całej linii. A jako że bardzo chcę ten film zobaczyć, to cieszy mnie, że Brie załapała się na opcję z nagrodami.

Może w tym roku Leo w końcu zdezaktualizuje wszystkie memy na swój temat?

Best Performance by an Actor in a Motion Picture – Drama

Zwyciężył: Leonardo DiCaprio (The Revenant)
Pozostali nominowani: Will Smith (Concussion), Michael Fassbender (Steve Jobs), Eddie Redmayne (The Danish Girl), Bryan Cranston (Trumbo)
Jak pisałam wyżej, to może być rok, w którym Leonardo dostanie Oscara. Z czym, przyznam szczerze, zaskakuje mnie, że jednak po nagrodę nie sięgnął Eddie Redmayne – z kolejną trudną i, wydawało by się, pewną rolą. Ale jeszcze nic nie wiadomo i może się okazać, że pech Leo będzie kontynuowany (jeszcze pech, czy już tradycja?), a Eddie wygra Oscara drugi rok pod rząd. I choć cudownie patrzeć na szczęśliwego Eddiego, który tak ładnie się cieszył w zeszłym roku, do jednak pasuje już, by Akademia przestała udawać, że Leo nie istnieje. Poważnie, przecież zdolny z niego aktor.

Best Performance by an Actress in a Motion Picture - Musical or Comedy

Zwyciężyła: Jennifer Lawrence (Joy)
Pozostałe nominowane: Lily Tomlin (Grandma), Melissa McCarthy (Spy), Maggie Smith (The Lady in the Van), Amy Schumer (Trainwreck)
Jeżeli widzę gdzieś nazwisko Jennifer Lawrence, to kibicuję Jennifer Lawrence. Choćby zagrała najgorzej z nich wszystkich. Nic na to nie poradzę. Siedzę więc i uśmiecham się, bo lubię jak nagradzają moich ulubieńców. Choć nie płakałabym, jakby nagrodę zgarnęła Mellisa McCarthy, do której też mam słabość.

Best Performance by an Actor in a Motion Picture - Musical or Comedy

Zwyciężył: Matt Damon (The Martian)
Pozostali nominowani: Al Pacino (Danny Collins), Mark Ruffalo (Infinitely Polar Bear), Christian Bale (The Big Short), Steve Carell (The Big Short)
Ponieważ z filmów komediowych zwyciężył Marsjanin, to nie dziwne, że nagrodę na najlepszego aktora w filmie komediowym, zgarnął Matt. Nie będę pisać, czy zasłużenie, czy nie, bo w tym momencie ciężko mi porównać wszystkie role ze sobą (szczególnie zaskoczył mnie Infinitely Polar Bear, który mi jakoś całkowicie umknął i nie do końca potrafię sobie ot tak przypomnieć, o czym ten film ma być).

Zasada nr. 1? Zawsze kibicuję Jennifer. Bo tak.

Best Performance by an Actress in a Supporting Role in any Motion Picture

Zwyciężyła: Kate Winslet (Steve Jobs)
Pozostałe nominowane: Jennifer Jason Leigh (The Hateful Eight), Helen Mirren (Trumbo), Jane Fonda (Youth), Alicia Vikander (Ex Machina)
I tu jestem zaskoczona, bo przyznam, że nie słyszałam, żeby ktoś szczególnie wychwalał występ Kate. Sama stawiałam na Alicie za Ex Machinę.

Best Performance by an Actor in a Supporting Role in any Motion Picture

Zwyciężył: Sylvester Stallone (Creed)
Pozostali nominowani: Michael Shannon (99 Homes), Idris Elba (Beasts of No Nation), Mark Rylance (Bridge of Spies), Paul Dano (Love & Mercy)
Od kilku dni słyszę nieustające zachwyty nad Creed i nad występem Sylvestra, więc mogłam tylko pokiwać głową. Nie będę udawać, że choćby słyszałam o pozostałych filmach, bo nie słyszałam i teraz zastanawiam się, czy jest to moja ignorancja, czy są one na tyle niszowe (w porównaniu z głośnym Creed)?

Best Director - Motion Picture

Zwyciężył: Alejandro Iñárritu (The Revenant)
Pozostali nominowani: Todd Haynes (Carol), George Miller (Mad Max:Fury Road), Tom McCarthy (Spotlight), Ridley Scott (The Martian)
Możemy śmiało powiedzieć, że The Revenant jest mocnym kandydatem do Oscarów – zgarnął wszystkie najważniejsze Złote Globy. Choć przyznam, że smutno mi, że w tej kategorii nie doceniono Millera – sam fakt zdecydowania się, na zbudowanie tak potężnego planu filmowego, umiejętne nim zarządzenie, ba, pokazanie, że historia o jeżdżeniu w kółko na pustyni potrafi człowieka wprawić w zachwyt – za samo to, powinna tu być nagroda. Swoją drogą, gdyby istniała osobna kategoria – podobnie jak w filmach – dla reżyserów dramatów i komedii, to po nagrodę pewnie też sięgnąłby Ridley Scott.

Zwycięstwo "W głowie się nie mieści" było pewne już podczas premiery w kinach.

Best Motion Picture – Animated

Zwyciężył: Inside Out
Pozostali nominowani: Shaun the Sheep Movie, The Good Dinosaur, The Peanuts Movie, Anomalisa
Zwycięstwo animacji W głowie się nie mieści, nie tylko nie zaskakuje, ale było już pewne od momentu pojawienia się jej w kinach. Co nie dziwi, bo jest to nie tylko ładna animacja, ale ma na siebie pomysł od samego początku, z naprawdę fajnym morałem i czymś, co wielu bajkom obecnie brakuje. Daje bardzo dobry temat na rozmowy rodziców z dzieciakami, które teraz pewnie trochę lepiej rozumieją swoje emocje. Sama na pewno puszczę ją mojemu przyszłemu szkrabowi. Zaraz po Królu Lwie. Zdecydowanym szokiem byłoby, gdyby nagrodę zgarnął ktoś inny. Możemy już śmiało powiedzieć, do czyich rąk powędruje Oscar – no chyba że Akademia postanowi z nas zakpić.

Best Television Series - Drama

Zwyciężył: Mr. Robot
Nominowani: Game Of Thrones, Narcos, Outlander, Empire
Trudno powiedzieć, co bardziej mnie cieszy, zwycięstwo naprawdę dobrego serialu, czy przegrana GoT. Nie zrozumcie mnie źle, uwielbiam GoT i jego świat, zarówno książkowy, jak i serialowy, ale ostatni sezon był tak słaby i nijaki, że po prostu nie zasługiwali na nagrodę, ba uważam, że nie zasługiwali nawet na nominację – mam wrażenie, że nominuje się ich już z przyzwyczajenia. Mr. Robot był natomiast perfekcyjny pod każdym względem. Brak jego recenzji na blogu wynika z prostego faktu – nie umiałam jej napisać. Bo jest to serial tak niejednoznaczny, wciągający, kręcący się pomiędzy jawą, a snem, że wszystko co napisałam, było to kosza i musiałam się pogodzić z faktem, że za nic nie umiem wyrazić mojego zachwytu nad nim. Jedyne co byłam w stanie napisać, to kilka słów na facebooku, o tym, jak bardzo mnie wciągnął. Serio, jak nie widzieliście, to marsz nadrabiać zaległości. Choćby po to, żeby zobaczyć sam pilot serialu, który jest najlepszym pilotem ever. Poważnie. Zwykle piloty kuleją, starając się nas wprowadzić w świat serialowy. Ten jest zrobiony, niczym magnetyczny film, z otwartym zakończeniem.

Best Television Series - Musical or Comedy

Zwyciężył: Mozart in the Jungle
Nominowani: Casual, Orange is the New Black, Silicon Valley, Transparent, Veep
Wiecie, co jest zabawne z serialami? W sumie oglądam ich 21 – z różnym stopniem zaangażowania i bycia na czasie. Część z nich olewam, zostawiając na okres, gdy nic nie jest wypuszczane, innych nie mogę się doczekać. Myślałby kto, że powinnam więc znać, któryś z powyższych. Nie znam żadnego, tylko ich tytuły gdzieś mi się obiły o uszy. Jedyne co mogę tu powiedzieć, to to, że Mozart In the Jungle, jest na mojej liście do obejrzenia, a piski na temat tego, jaki to dobry serial, słyszę od bardzo dawna. Orange is the New Black nigdy mnie do siebie nie ciągnęło i pewnie jeżeli kiedyś się za niego wezmę, to gdy przestaną go już kręcić. Bywa. Czy tylko mi się marzy, by w tym zestawieniu znalazł się kiedyś Galavant?

Każda nagroda dla Mr. Robot mnie cieszy. Bo to doskonały serial.

Best Television Limited Series or Motion Picture Made for Television

Zwyciężył: Wolf Hall
Nominowani: American Crime, American Horror Story: Hotel, Fargo, Flesh & Bone
Powinnam tu powtórzyć dokładnie to, co napisałam powyżej. Na liście do obejrzenia AHR i Fargo. Gdzie można składać petycję o dłuższą dobę i jakąś pensję za oglądanie filmów i seriali?

Best Performance by an Actress In A Television Series – Drama

Zwyciężyła: Taraji Henson (Empire)
Pozostałe nominacje: Robin Wright (House of Cards), Viola Davis (How To Get Away With Murder), Caitriona Balfe (Outlander), Eva Green (Penny Dreadful)
Pozwólcie, że w tym miejscu popłaczę sobie, że nagrody nie zdobyła Robin Wright, bo trzeci sezon HoC, był zdecydowanie jej sezonem. I kurde, należy się jej ta nagroda i tyle.

Best Performance by an Actor In A Television Series – Drama

Zwyciężył: Jon Hamm (Mad Men)
Pozostali nominowani: Bob Odenkirk (Better Call Saul), Rami Malek (Mr. Robot), Wagner Moura (Narcos), Liev Schreiber (Ray Donovan)
Choć mam silną potrzebę nagrodzenia każdego, kto przyłożył się do powstania Mr. Robot, więc siłą rzeczy, moje serce mówi Rami, to wiem, że nagroda została przyznana zasłużenie Jonowi za Mad Mena. O ile mnie pamięć nie myli, to wszelkie nagrody Jona omijały, choć z każdej strony mówiono, jak dobry to serial i jak wspaniała rola. Więc na nagroda, którą można uznać za nagrodę za całokształt Man Mena, należy się właśnie jemu. Choć jakąś nagrodę Ramiemu był i tak podrzuciła. Jeżeli nie Glob, to chociaż Globik.

Best Performance by an Actress in a Television Series - Musical or Comedy

Zwyciężyła: Rachel Bloom (Crazy Ex-Girlfriend)
Pozostałe nominowane: Lily Tomlin (Grace and Frankie), Gina Rodriguez (Jane The Virgin), Jamie Lee Curtis (Scream Queens), Julia Louis-Dreyfus (Veep)
Ze wszystkich seriali tu wymienionych znam tylko Scream Queens i to jest tak zły serial, że naprawdę ucieszyłaby mnie każda wygrana, ważne że nie wygrał nikt stamtąd. Najbardziej bolesny jest fakt, że SQ dostało drugi sezon, a jest tak głupie i nie tyle nie śmieszne, co wręcz żenujące. Przetrwałam trzy lub cztery odcinki, a zostałam z traumą do końca życia.

I jak tu się nie cieszyć z Jonem, jak on się tak ładnie uśmiecha.

Best Performance by an Actor in a Television Series - Musical or Comedy

Zwyciężył: Gael García Bernal (Mozart in the Jungle)
Pozostali nominowani: Aziz Ansari (Master Of None), Rob Lowe (The Grinder), Jeffrey Tambor (Transparent), Patrick Stewart (Blunt Talk)
oraz

Best Performance by an Actress in a Supporting Role in a Series, Limited Series or Motion Picture Made for Television

Zwyciężyła: Maura Tierney (The Affair)
Nominowane: Regina King (American Crime), Joanne Froggatt (Downton Abbey), Uzo Aduba (Orange is the New Black), Judith Light (Transparent)
*patrzy na listę oglądanych seriali, zastanawiając się, gdzie na Bloga, ma wsadzić inne, żeby być na bieżąco z nagradzanymi* Ale przynajmniej jeden ze zwycięzców (Gael García Bernal), gra w tym, który mam zamiar w niedługim czasie obejrzeć.

Best Performance by an Actor in a Supporting Role in a Series, Limited Series or Motion Picture Made for Television

Zwyciężył: Christian Slater (Mr. Robot)
Pozostali nominowani: Ben Mendelsohn (Bloodline), Tobias Menzies (Outlander), Alan Cumming (The Good Wife), Damian Lewis (Wolf Hall)
Popieram z całego serca rozdawanie wszelkich nagród ekipie Mr. Robot, więc podskakuję tutaj radośnie, popiskując z przejęcia. Tym bardziej, że Christian zagrał naprawdę fenomenalnie. Niby taki niepozorny typ, ale jak ktoś ma się zabierać do rozwalenia obecnego systemu, to właśnie on.

Złote Globy już od momentu ogłoszenia nominacji, wytyczyły jasną trasę, na jakie filmy trzeba szczególnie zwrócić uwagę przed Oscarami. Do których zresztą zostało jakieś półtora miesiąca, część z nominowanych filmów właśnie weszła u nas do kin, albo za niedługo wejdzie, więc czas przestawić się na tryb: nie jem, bo chodzę do kina. W każdym razie ja spróbuję się na niego przestawić, zamknąć oczy i udać, że nie widzę kurczącego się stanu konta.


Chętnie posłucham Waszych radości i rozczarowań (jeżeli jakimś cudem ktoś przebrnął przez powyższe).

Ps. Tak wiem, że nie skomentowałam kategorii w której wygrał Oscar Isaac, ale za to ma tak ładne zdjęcie, że musiało się znaleźć jako główne. No musiało.

You May Also Like

0 komentarze